Jednorazowa szczoteczka do zębów w automatach vendingowych Alotti.
Z zawodu jestem przedstawicielem handlowym. Moja praca wymaga ode mnie częstego podróżowania, więc niemało czasu spędzam na lotniskach i dworcach. Jakiś czas temu pozytywnie zaskoczyło mnie lotnisko w Krakowie Balicach, a wszyscy wiemy jak wyglądają lotniska w Polsce i, że pozytywnie to one raczej nie zaskakują.
Miałem niecałą godzinę czasu pomiędzy lotami i potrzebowałem się odrobinę odświeżyć zanim znów utknę w kolejce do odprawy. Problem polegał na tym, że miałem przy sobie tylko kilka euro a na odbiór bagażu trzeba dość dużo czekać. Na szczęście, na lotnisku znalazłem automat Alotti sprzedający jednorazowe szczoteczki z pastą do zębów oraz dodatkowo płyn do płukania ust, praktycznie i estetycznie zapakowane.
Zestaw, który był sprzedawany to bodajże O-Dent Travel. Fajna sprawa, tym bardziej, że pasta to sprawdzony Colgate, a płyn do płukania ust to Listerine, czyli marki, które znam, i których używam codziennymi, a nie jakieś wątpliwej jakości produkty. Automaty vendingowe Alotti przyjmują złotówki i euro – życie mi to uratowało. Produkty niby jednorazowe, ale spokojnie wystarczyły na kilka razy i skorzystałem z nich jeszcze na lotnisku w Kijowie. Podobne automaty widziałem na zachodzie niemniej jednak nie spodziewałem się, że trafią tak prędko do Polski, a dobrze bo w większości przypadków się przydają.
Szkoda jedynie, że automat Alotti nie sprzedawał jednorazowych zestawów do golenia. Odrobinę żelu czy pianki do golenia i jednorazowa maszynka to byłby niezły koncepcja dla faceta jak ja, który sporo podróżuje a nie w każdym momencie ma czas na zakupy oprócz lotniskiem czy dworcem. Niemniej jednak i tak trzeba przyznać, że automat Alotti się doskonale sprawdził i byłem bardzo zadowolony z jakości i ceny sprzedawanych towarów.