Nauczmy się kochać ludzi

Fundacje, organizacje charytatywne, ruchy ludzi dobrej woli, zaistniało tego w ostatnich czasach masakrycznie wiele, że w marcu i kwietniu poświęcam kilka dni podejmując decyzję, dla kogo mam skierować 1 procent mojego podatku. Mam potrzebę świadomości , co się stało z pieniędzmi, które i tak muszę wyrównać skarbowi Rzeczpospolitej Polskiej i zostałyby wchłonięte przez tryby protokolaryzmu, w czasie, gdy mają moc być ratunkiem w tym samym czasie jakiemuś potrzebującemu dziecku.

Czym jest dla ciebie jeden procent podatku? Otóż: niczym, bo i tak jesteś zmuszony go wydać… Lecz wypełniając coroczną deklarację podatkową możesz od kilku latek przypisać te pieniądze na konkretny cel: masz możliwość wspomóc organizacje charytatywne również możesz to przekazać na pomoc jednej wybranej potrzebującej. Zatem w Twojej decyzji jest rzeczywiste przeznaczenie pieniędzy, o których wykorzystaniu do tego czasu nie miałeś pojęcia.

Zadaję zatem pytanie, czy ja znam ludzi, którzy kwaterują w moim sąsiedztwie i czy oni naprawdę mnie znają, przecież się do mnie uśmiechają, mówią witaj. Jestem przygotowany postawić monety za orzechy, że nie znasz problemów swoich własnych znajomych. Płacisz co roku podatki, a jeden procent przekazujesz czy nie na różne akcje charytatywne, nie chcąc nawet wiedzieć, jak wielu Twoich bliskich Ci osób poszukuje wsparcia na pomoc własnemu maleństwu.

Tylko 1%; tak niedużo jest potrzebne okazjonalnie trudu, iżby wspierać niezauważanym w potrzebie. Zamieszkuję w czteropiętrowym bloku potężnego blokowiska. Systematycznie widzę te same twarze. Mijani ludzie mówią mi cześć, a tymczasem czy rzeczywiście ich znam? Czy mam pojęcie, z jakimi problemami się borykają? A czy zdajesz sobie sprawę, że ten człowiek może potrzebować Twojej pomocy w postaci jednego procenta podatku z Twojego podatku?

Comments are closed