Słowo o zbójnictwie góralskim
Historia prawa zajmuje się opisem dawnych instytucji prawnych. W przypadku prawa karnego przedmiot zainteresowania historii prawa sprawia, że istotne znaczenie ma dla tej nauki historia przestępczości. Niewątpliwie w zakresie historii przestępczości niezwykle interesującą tematyką jest historia zbójnictwa góralskiego.
Najstarsza wzmianka o zbójnictwie góralskim pochodzi z 1529 r. Znajduje się ona w pamiętniku Jana z Pilzna O różnych rzeczach i gadaniach nowych w Sarmacji. Zbójnictwo góralskie było przez wieki stałym rysem stosunków społecznych w Karpatach. Niniejszy esej ma na celu naszkicowanie sylwetek trzech słynnych zbójników: Janosika Jerzego, Ondraszka oraz Proćpaka.
Najsłynniejszym zbójnikiem karpackim był niewątpliwie Janosik Jerzy. Jeśli chodzi o źródła do życia tego zbójnika badacze opierają się na protokole jego przesłuchania z 18 marca 1713 r., który zachował się w Archiwum zamku Bytcza na Słowacji, księdze chrztów parafii Varin oraz listach rodziców Janosika do wojska z prośbą o zwolnienie syna.

Janosik Jerzy był Słowakiem. Urodził się we wsi Terchová nieopodal Żyliny na Słowacji. Miał starszego brata Jana i młodszą siostrę Barbarę. Ustalono, że Janosik Jerzy został ochrzoczony w dniu 25 maja 1688 r.
W roku 1708 zaciągnął się do wojska Franciszka Rakoczego II i wziął udział w powstaniu antyhabsburskim (powstanie kuruców). W 1710 r. wstąpił natomiast do armii habsburskiej i został przydzielony do pilnowania więźniów na zamku w Bytczy. W tym czasie na rzeczonym zamku więziono Tomasza Uhorčika. Tomasz Uhorčik był harnasiem, parającym się zbójnictwem od 1702 r. Między Janosikiem, a Uhorčikiem nawiązała się przyjaźń. Janosik pomógł Uhorčikowi zbiec z więzienia. Sam z wojska odszedł w 1711 r. i wrócił do wsi Terchová. Wkrótce jednak Janosik przystał do bandy Uhorčika. Jesienią 1711 r. Janosik został hersztem tej bandy (harnasiem), albowiem sam Uhorčik postanowił porzucić zbójnictwo, zmienił imię na Martin Mravec i osiedlił się we wsi Klenovca, gdzie został hajdukiem.
Janosik ze swoją grupą działał na pograniczu węgiersko-polskim, a ofiarami jego napadów byli głównie kupcy, ale także plebani, posłańcy pocztowi i inne przypadkowe zamożniejsze osoby. Wbrew legendzie grabił głównie z myślą o sobie i swoich ludziach, obdarowując okazjonalnie np. dziewczęta z okolicznych wsi różnymi zrabowanymi drobiazgami. Wspierali go niektórzy lokalni możnowładcy, z którymi dzielił się łupami, a oni w zamian wyciągali go z tarapatów, np. podczas pierwszego schwytania Janosika i osadzeniu go w lochu alibi zapewnił mu wiceżupan komitatu liptowskiego, doprowadzając w ten sposób do jego uwolnienia. Najcięższym przestępstwem popełnionym przez bandę Janosika było zastrzelenie proboszcza ze wsi Demanica. Janosik nigdy nie przyznał się do tego przestępstwa, wskazując jako jego sprawcę jednego ze swoich kompanów.
Działalność przestępcza Janosika trwała do wiosny 1713 r. Janosik został wtedy pojmany w domu Tomasza Uhorčika i umieszczony w więzieniu w Liptowskim Mikulašu. Proces Janoska odbył się w dniu 18 marca 1713 r. Janosik został skazany na karę śmierci przez powieszenie na haku za lewe żebro. Wyrok wykonano najprawdopodobniej następnego dnia. W kwietniu 1713 r., po zidentyfikowaniu tożsamości Tomasza Uhorčika powieszono także tego zbójnika.
Innym słynnym zbójnikiem był Ondraszek, działający na terenie Beskidu Morawsko-Śląskiego. Ondraszek, czyli Andrzej Szebesta urodził się w Jnaowicach koło Frydka. Ochrzczony został 13 listopada 1680 r. Był najstarszym synem janowickiego wójta Andrzeja (Ondracha) Szebesty i jego żony Doroty. Jego rodzicami chrzestnymi byli Jura Korbas i Ewa Czarbol. Andrzej miał ośmioro młodszego rodzeństwa: Jana, Kubę, Dorę, Annę, Jurę i Katarzynę oraz pochodzących z drugiego małżeństwa ojca z Zuzanną, wdową po Jerzym Walki: Tomka i Mariannę.
Według ludowej tradycji i literatury miał się uczyć w gimnazjum łacińskim w Przyborze, jednak nie potwierdzają tego spisy uczniów.
Nie wiadomo, kiedy rozpoczął działalność zbójecką. Badacze sądzą, że stało się to najpóźniej w 1709 roku, gdyż w tym roku wójtem Janowic został Jan, młodszy brat Ondraszka, tymczasem według zwyczaju urząd ten przypadał pierworodnemu. Sądzi się, że Ondraszek nie został wójtem, gdyż w tym czasie już uprawiał zbójecki proceder. Inna teoria głosi, że zbójnikiem został dopiero w 1711 r. W każdym razie w tym roku wyznaczono za jego głowę nagrodę w wysokości 100 florenów.

Przyczyną przystąpienia Ondraszka do zbójników miał być romans z żoną ówczesnego starosty hrabiego Franciszka Prażmy. Ondraszek został przyłapany, poddanych chłoście, po czym zbiegł w góry.
Przez kilka lat uprawiał zbójnictwo w okolicach Łysej Góry na pograniczu Śląska Cieszyńskiego i Moraw. Został zamordowany 1 kwietnia 1715 r. w świadnowskiej karczmie obuchem ciupagi przez członka swej własnej bandy, Juraszka (Jura Fuciman z Malenowic). Zwłoki Ondraszka zostały następnie, dla odstraszenia ewentualnych naśladowców, poćwiartowane na rynku we Frydku. Zabójca Ondraszka, Juraszek, po udaniu się do Cieszyna w celu odebrania nagrody, został tam złapany i wrzucony do zamkowych lochów, a później torturowany przez łamanie kości, wskutek czego zmarł.
Jerzy Fiedor Proćpak pochodził z Kamesznicy na Żywiecczyźnie. Źródłami do jego życia są pochodząca z 1795 r. Pieśń o Proćpakowej bandzie – relacja naocznego świadka ujęcia harnasia i jego bandy, oraz kronika proboszcza żywieckiego księdza Franciszka Augustina z 1842 r.
Data jego urodzenia nie jest znana. W źródłach pojawia się jako człowiek żonaty i mający dzieci. Wiadomo, że kiedy pojawia się w źródłach jego ojciec jeszcze żył. Zbójnikiem został przypadkowo. Podczas polowania zamiast zastrzelić sarnę zastrzelił jałówkę, której skórę próbował następnie sprzedać. Skóra ta stała się następnie dowodem w sprawie o kłusownictwo. W 1792 r. Proćpak za przedmiotowe przestępstwo otrzymał wyrok pół roku więzienia. Jednakże wkrótce udało mi się uciec i wtedy został zbójnikiem. W lasach pomagała mu się ukrywać jego żona.
Proceder uprawiany przez Proćpaka trwał stosunkowo krótko, bo tylko do 1795 r. W odróżnieniu od Janosika i Ondraszka Proćpak był zbójnikiem wyjątkowo krwawym. W 1793 r. napadł np. na plebanię w Zawoi. W toku napadów Proćpak nie tylko rabował, ale także mordował swoje ofiary.
W roku 1795 w związku z działalnością Proćpaka władze postanowiły przeczesać Żywiecczyznę w celu ujęcia go. Proćpak wpadł przez kobietę – swoją dziewczynę – wdowę Barbarę Sołtyską. Gdy trwała obława na Proćpaka Barbara był ana chrzcinach w Milówce, gdzie w roli ojca chrzestnego występował pewien przysięgły. Po chrzcinach odprowadził on Barbarę do domu, a ta opowiedziała mu o Proćpaku. Odpowiednie służby udały się po donosie do domu Barbary, ale w toku przeszukania nic nie znaleziono. Kiedy wydawało się, że cała akcja spali na panewce jeden z żołnierzy przypadkowo włożył rękę do spiżarni po słoninę, a wyciągnął Proćpaka. Zdarzenie miało miejsce 26 listopada 1795 r. Proćpak został osadzony w więzieniu, nigdy nie przebaczył Barbarze zdrady. Podobno gdy przyszła do niego w odwiedziny usiłował ją udusić.
Proces bandy Proćpaka toczył się w Kamesznicy, Żywcu i Wieprzu. W jego wyniku wydano 150 wyroków, w tym 28 wyroków śmierci. Proćpak został powieszony 26 stycznia 1796 r.